Na dwoje babka wróżyła

czyli nie dowiesz się dopóki nie zobaczysz

Wpis

środa, 23 marca 2011

kompostowanie w centrum miasta

Za oknem nareszcie pierwsze oznaki życia. Największy raban jest narazie pod ziemią, gdzie robale ruszyły do roboty na wyścigi z korzeniami. Tylko czekać aż trawniki i łąki się zazielenią.

Moje parapetowe ogrody są niestety w kiepskim stanie. Wszystko pousychało i straszy. Jakiś czas temu posadziłam kolendrę, ale też wygląda jakoś niemrawo. Ale już niedługo moje mieszkanie zamieni się w dziką dżunglę - wszystko za sprawą kompostu, którego produkcję nareszcie rozpoczęłam. Ostatecznie zdecydowałam sie na otręby Bokashi, czyli japońską, w pełni naturalną technologię efektywnych mikroorganizmów (EM). Na rynku (polskim również) dostępne są specjalne wiadra wyposażone w kranik do oprowadzania tzw. soku oraz sitko oddzielające "treść" od "cieczy". Ja zdecydowałam się na formę "zrób to sam" i zakupiłam zamykane szczelnie, plastikowe wiadro z kranikiem do produkcji wina. Problem mieliśmy jedynie  z sitkiem, ale w końcu udało nam się dopasować podstawkę pod donicę, w której mój chłopak wywiercił kilkanaście otworów.

Teraz zdałam sobie sprawę, że nie zrobiłam zdjęcia otrębów. Nadrobię przy następnej okazji. Jedyny problem to ich zapach. Wielu mówi, że jest on przyjemny, dla mnie jego intensywność i słodkawa nuta jest nie do zaakceptowania. Ale od czego są szczelne pudełka.

Po zapełnieniu całego wiadra otręby, którymi przesypuję odpadki co około 2,5 cm, potrzebują  dwóch tygodni na przerobienie tematu na kompost. W tym czasie skompletujemy drugi pojemnik, aby zachować ciągłość.

Z bokashi kompostować można wszystko. Wg niektórych nawet nabiał i mięso. Z mięsem u nas nie ma problemu, z nabiałem spróbujemy.

Póki co nasze mieszkanie nie zmieniło zapachu:)

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
nadwojebabkawrozyla
Czas publikacji:
środa, 23 marca 2011 09:37

Polecane wpisy

  • zbiory

    po pierwsze pomidory: po drugie botwinka. tak wiem, to było dawno, ale nie zdążyłam się pochwalić. oto botwinka z zerowym obciążeniem jedzeniokilometrami (foodm

  • zapylanie przez potrząsanie

    Od dwóch dni trzęsę moimi pomidorami. Tak, zakwitły! Jestem z nich niewyobrażalnie dumna. Ale gdy zobaczyłam pierwsze kwiaty wpadłam w popłoch. Jakoś nie przysz

  • wertykalne uprawy pomidorów

    Połowa ludzi na świecie żyje w miastach - właśnie usłyszałam w Radiu Tok Fm. Doc Review przygotował cały blok poświęcony temu tematowi. A ja, za Manuelem Dressm

Komentarze

Dodaj komentarz

  • leokadia-h napisał(a) komentarz datowany na 2011/04/13 10:44:52:

    Bardzo inspirujacy pomysł, poszperałam trochę po stronach i doczytałam się, że taki pojemnik po wypełnieniu i przeschnięciu składników (w pewnym sensie zużyciu wodnego kompostu) zakopuje się w ziemi na okres 6-8 tygodniu. Po tym okresie powstaje czarna próchnica. Jak zamierzasz poradzić sobie w "centrum miasta"? Chciałabym także stworzyć własny domowy kompost, ale nie mam pojęcia jak rozwiązać ten problem. Czy korzystasz z innych produktów EM np. do sprzątania? Pozdrawiam

  • asia21981 napisał(a) komentarz datowany na 2011/04/18 14:25:16:

    W tym roku postanowiłam wzbogacić mój balkon o pomidory. Kompościk by się przydał i to bardzo. Planowałam zaopatrzyć się w dżdżownice ale pomysł z otrębami bardziej mi się podoba. Byłam w kilku sklepach - niestety nigdzie ich nie ma. Gdzi ekupiłaś swoje?

  • ngrosiak napisał(a) komentarz datowany na 2011/04/27 20:29:10:

    bokashi można kupic na allegro
    allegro.pl/efektywne-mikroorganizmy-bokashi-2-kg-i1552138020.html

    natomiast mnie interesuje, czy kompostować moża odchody zwierząt? (wiem,ze to brzmi niesmacznie, ale przy 2 kotach i psie ekologia tez kuleje przy codzinnym zużywaniu woreczkow foliowych do sprzatania kup)

    znalazłam w necie fajowe kompostownice, sa niestety drogie:
    www.naturemill.com/products.html

Dodaj komentarz

Kanał informacyjny


Karolina Domagalska

Karolina Domagalska
dziennikarka, z wykształcenia etnolożka.
próbuję przestawić swoje
nawyki na tryb oszczędny,
nazywany też ekologicznym. archiwizuję różne formy dziergane oraz przedmioty w kształcie hamburgera. prowadzę również konkurs na najbrzydszy sweter świata, ale nikt nie chce w nim
wziąć udziału